KLĘSKA LUSTRACYJNA I NIE TYLKO
Lustracja powinna być wewnętrzną sprawą środowisk antykomunistycznych, w tym Kościoła Katolickiego.
Jak bowiem można mieć pretensje do osób współpracujących z organami własnego państwa, w zapewnieniu temu państwu bezpieczeństwa. I to obojętnie z jakich pobudek: patriotycznych, finansowych, kariery itp., tym bardziej pod przymusem.
Idąc tokiem rozumowania rządów postsolidarnościowych, lewica po zdobyciu władzy powinna dokonać lustracji współpracowników obcych słyżb specjalnych w szeregach dawnej opozycji antykomunistycznej szeroko pojętej, desolidaryzacji, dezubekizacji II / UOP, ABW, AW, AK/, zlikwidować nazwy i pomniki kapitalistyczno-solidarnościowego zniewolenia.
A zniewolona czuje się rzeczywiście większość społeczeństwa. Wyjechało juz ponad 2 miliony Polaków, do wyjazdu przymierza się kolejne 3,5 mln. osób. Warto sobie przypomnieć dowcipy z PRL o tym, iz ... ostatni gasi światło. Wtedy były to dowcipy.
PiS chcąc być konsekwentnym, winien przeprowadzić lustrację historyczną państw działających na szkodę Polski i spiskujących przeciwko niej.
Karą powinno być zerwanie stosunków dyplomatycznych.
I tak zlustrować:
- Niemców za Grunwald i II wojnę światową / za pierwszą podziękować/ ,
- Szwedów za potop,
- Rosję, Austrię i znowu Niemcy/ Prusy/ za rozbiory,
- Rosję dodatkowo za Katarzynę, co , jak to kobieta, wpierw zmolestowała, wykorzystała i rzuciła Stanisława Poniatowskiego, a na odczepnego zrobiła go póżniej królem Polski,
- Turcję za najazdy i rozłączenie Wołodyjowskiego z młodą żoną,
- Ukrainę za UPA, Wołyń i dywizje SS,
- Rosję za Katyń,
- Francję za pohańbienie naszego honoru, gdy francuski król Polski potajemnie uciekł z naszego królestwa by objąć tron Francji, za zdradę w 1939 roku i współpracę z Niemcami , i dywizje SS,
- Wielką Brytanię za zdradę w 1939 i 1945 roku,
- USA tylko za 1945 rok,
- Węgrów za współporacę z Niemcami i stacjonowanie ich wojsk na naszej ziemi - bratanek tak nie robi,
- Czechy za zajęcie kiedyś tam Śląska,
- Litwę wiadomo za co - za niewdzięczność i dywizje SS.
Polska Sumieniem Narodów ? Raczej nie.
Czy można utrzymywać stosunki dyplomatyczne z samym sobą ?
Podobnie jest ze stosunkiem rządów postsolidarnościowych do lustracji. Miast ograniczyć ją do swego środowiska, praktycznie rozszerzona została na wszystkie grupy społeczne.
Może rządy te i ich sympatycy uważają, iż wśród tysięcy współpracowników wszelkich warstw społecznych łatwiej będzie znieść przykrą świadomość wielkiej liczby współpracowników ze swego środowiska ?
A może chodzi o uciszenie niepokojących myśli, że to nie oni tworzyli najnowszą historię, a byli jedynie manipulowanymi wykonawcami - jak starają się zresztą sobie wzajemnie udowodnić dawni przywódcy "Solidarności" i obecnej, postsolidarnościowej władzy ?
Środowisko to nie chce przyjąć do wiadomości , iż dla większości Polaków poprzedni ustrój postrzegany jest jako lepszy dla ludzi, mimo upływu tylu lat. A może właśnie dlatego; można robić już, bez emocji, porównania warunków życia.
Że Polacy są zwolennikami prawicy i lewicy, chcą mieć pomniki Piłsudskiego co do Japonii pojechał z propozycją współpracy i po broń by walczyć o wolna Polskę z Rosją, i Dmowskiego, którego zaborcza Rosja wysłała, by to storpedował. Chcą pamiętać o polskich komunistach, których dobrze wspominają, i działaczy "Solidarności", których też wspominają. Dla jednych wolnym i bezpiecznym państwem była PRL, dla innych wolnym państwem jest obecna Polska. Jesteśmy dość dużym narodem, więc każda opcja historyczna i obecna znajdzie swych wyznawców. Narzucanie jednej, obowiązującej, zawsze żle się kończy, jak wykazała historia, dla narzucających i, niestety, dla społeczeństwa.
Może ta powszechna lustracja jest karą za niezrozumienie przez społeczeństwo dobra, jakie na niego spłynęło po 1989 roku ?.
Jak bowiem to społeczęństwo może nie chcieć sądzenia gen. W.Jaruzelskiego za Stan Wojenny, czy burzenia pomników władzy komunistycznej ?.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest nie tylko wyrokiem na lustrację, lecz także na sposób sprawowania władzy, której celem jest zemsta na przeciwnikach.
A przeciwnikami dla PISu są nie tylko komuchy, ale i solidaruchy, te z pierwszego rzędu, a nawet koalicjanci, których jednak wypinkować się nie dało, więc trzeba się z nimi układać.
Bowiem tylko wykazanie , iz wszyscy są nieetyczni, wręcz zdradzieccy, daje PiSowi poczucie misji.
PiS sumieniem narodu ? Raczej nie.
Czy można krzewić misję samotnie wbrew wszystkim ?
Straszenie, iż po upadku Ustawy Lustracyjnej , jedynym wyjściem jest otworzenie archiwów IPN - jest tylko straszeniem.
Na otwarciu archiwów zyskałoby tylko SLD, bowiem zawierają one , statystycznie, nie teczki członków SLD/ PZPR/, ale przecież Kościoła, "Solidarności" i opozycji antukomunistycznej, czyli np. dzisiejszego PiS, PO, PD itd.
Przecież SB nie zakładało teczek zwolennikom PRL, ale jej przeciwnikom.
Obecnie wychodzą na jaw nazwiska współpracowników Służby Bezpieczeństwa pełniących ważne role w polityce, kulturze, Kościele, dziennikarstwie.
Po otwarciu ukażą się tysiące nazwisk działaczy mniej ważnych i szarych członków Kościoła, opozycji, "Solidarności".
I to dopiero może być koniec.
Michał Ostrowiecki
|