POWSTANIE ...
Powstanie Warszawskie - to ewenement w skali światowej:
- WOJSKOWOŚCI
- organizowanie powstania w milionowym mieście na linii
frontu, nad naturalną, wodną linią obrony największego i decydującego
frontu
wojny - w sensie woskowym skazane było ono na bezwzględne
zniszczenie.
- rozpoczynanie walki, gdy jedna osoba na 4 miała
jakąkolwiek broń, gdy pluton miał niekiedy dwa pistolety,
a nie każda kompania karabin maszynowy. W realiach wojny
i frontowych jednostek niemieckich oznaczało to walkę gołymi
rękami i kamieniami / dosłownie /.
Broń miano zdobywać na wrogu.
- POLITYKI
Politycznie powstanie skierowane było przeciwko ZSRR.
Organizatorzy powstania chcieli przywitać armię radziecką
jako gospodarze. Powinni zaś wiedzieć, iż gdyby nawet
wszystko poszło po ich myśli, byliby z marszu aresztowani -
jak wszyscy organizatorzy nieudanej Akcji "Burza" na ziemiach
wschodnich, gdy wkraczała tam armia sowiecka.
Wysuwanie oskarżeń wobec Stalina, iż nie udzielił pomocy
powstaniu, które politycznie było skierowane przeciwko niemu
- jest przykładem skrajnej głupoty - ale nie Stalina.
Miał on już wtedy do dyspozycji zalążek nowego rządu polskiego
/od 18.07 '44/ - Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.
Powstanie, po zatrzymaniu się ofensywy sowieckiej stało się
"kulą u nogi dla polityki polskiej" (x)
- jak określił to prof.Andrzej Paczkowski. Było niewygodne
dla zachodnich Aliantów, którzy nie mogli udzielić mu
rzeczywistej pomocy, by nie drażnić Stalina.
Bowiem to armia ZSRR dźwigała na swych barkach ciężar wojny,
zaś strefy wpływów w Europie były już między Aliantami ustalone.
Jan.Nowak-Jeziorański sytuację po Konferencji Teherańskiej
określił jako taką, w której Polska wojnę o niepodległość
przegrała i chodziło jedynie o to, by wojnę przetrwać z jak
najmniejszymi stratami (x).
- ODPOWIEDZIALNOŚCI
Do walki, w imię politycznej, bezsensownej wojenki, wysłano
także tysiące dzieci i młodzieży, z gołymi rękami.
Na pomnikach i fotografiach widok dzieci w hełmach niewiele
od nich mniejszych jest niewątpliwie malowniczy, ale po ludzku
zbrodniczy.
Na szczęście dla decydentów, nie musieli oni patrzeć w oczy
rodzicom zabitych dzieci, bowiem większość z nich także została
zamordowana.
W efekcie zginęło 18 tys. powstańców, ok. 200 tys. ludności
cywilnej / 3 tysiące dziennie/, mordowanej całymi sektorami
ulic.
Ocalali powstańcy, wspominający przed kamerami swe
"piękne chwile" - nie przytaczają przekleństw mieszkańców
Warszawy pod swym adresem.
Straty ludzkie w Warszawie to:
- 8 razy tyle - co w Katyniu,
- 3 razy tyle - co w ukraińskim ludobójstwie na Wołyniu,
- tyle - co po 2 bombach atomowych w Japonii.
Dziś imieniem organizatorów powstania mianuje się nazwy ulic,
szkół, placów - zaś z dnia jego wybuchu usiłuje się zrobić
święto ogólnokrajowe - niczym w typowo polskim chocholim tańcu.
Michał Ostrowiecki
(x), TVP Historia, cykl "Kontrowersje", program "Pragmatyk w matni", - o St.Mikołajczyku.
|