65 ROCZNICA UKRAIŃSKIEGO LUDOBÓJSTWA
NA WOŁYNIU
W 1943 roku faszystowskie oddziały UPA rozpoczęły oczyszczanie
terenów zachodniej Ukrainy z Polaków.
Bezprzykładne, pełne zwierzęcego okrucieństwa, zbrodnie
wymordowywania całych wsi, doprowadziły do śmierci w pierwszym
okresie ok. 60 tysięcy Polaków, a po przeniesieniu akcji
z Wołynia na wschodnie obecnie tereny Polski - do dalszych
60 tysięcy.
POLITYCZNA MANIPULACJA OFIARAMI.
Zadziwiający, na pierwszy rzut oka, jest stosunek polskich
władz, obojetnie jakiej opcji, do tego ludobójstwa, przy
którym Katyń i eliminacja Żydów wydają się
łagodną formą zabijania.
Gdy w Krakowie ocaleni z "Rzezi Wołyńskiej" i ich rodziny
zorganizowali wystawę - wywołała ona sprzeciwy ze względu
na drastyczność przedstawianych tam scen.
Nie wierzono, iż Ukraińcy przybijali żywych ludzi do ścian
domów, a małe dzieci rozbijali o ściany lub sztachety - na oczach
rodziców. By nie marnować amunicji, mordowano gospodarczymi
narzędziami.
Najbardziej efektywną formą było palenie żywcem
setek Polaków zamkniętych w stodołach lub w kościołach. Otaczani mieszkańcy
polskich wsi modlili się o szybką śmierć od kuli.
/ Niestety, trzeba także stwierdzić, iż rządy polskie na terenach
dzisiejszej Ukrainy i Białorusi przed rozbiorami, a szczególnie
w okresie XX-lecia międzywojennego
zrobiły bardzo wiele dla podsycania wielkiej nienawiści Ukraińców
i Białorusinów do Polaków - traktując rdzenną ludnośc jak ludzi
drugiej kategorii, zaś Kresy niczym kolonie. /
Tych bardziej wrażliwych raziło przedstawione tam okrucieństwo
; to zrozumiałe, wszak mniej rażąca jest śmierć od strzału
w tył głowy - która dla Polaków na Wołyniu była wręcz
miłosierdziem.
Zadziwiająca po 1989 roku cisza wokół tej największej, po niemieckiej,
zbrodni na Polakach w okresie II Wojny Światowej -
daje wiele do myślenia.
Szczególnie na tle Zbrodni Katyńskiej, przywoływanej przy
lada okazji.
WYJAŚNIENIE TKWI W POLITYCE.
Rosja postrzegana jest przez postsolidarnościowe elity
jako nasz przeciwnik polityczny, więc
każda okazja, by wypominać jej Katyń jest dobra. Jest to także
efekt polityki UE i USA, wykorzystujących fakt, iż są właścicielami
większości środków masowego przekazu w Polsce.
Z kolei tak NATO, jak i UE w swej polityce dążą do wyrwania
Ukrainy
spod wpływów Rosji - zresztą polskimi rękami - stąd
wspominanie choćby o ludobójstwie wołyńskim jest ...
niewskazane.
Polskie władze aktywnie popierały więc tzw. Pomarańczową
Rewolucję, której przywódcy są spadkobiercami idei OUN i UPA,
i którzy atywnie uczestniczyli w rocznicowych uroczystościach
tych organizacji - a które to nawet przez Ukraińców Wschodniej
Ukrainy uznawane są za zbrodnicze i faszystowskie.
Haniebnym i wymownym jest fakt, iż polski Sejm nie widział
powodu przyjęcia uchwały upamiętniającej męczeńską śmierć
120 tysięcy Polaków, ześ Prezydent cofnął patronat nad
uroczystościami poświęconymi " Rzezi Wołyńskiej" i nie wziął
w nich udziału..
Wziął za to udział w uroczystościach ku czci litewskich lotników
, którzy na początku lat 30 postanowili przelecieć
bez lądowania z USA do Litwy, ale rozbili się na polskich
terenach. Są litewskimi bohaterami.
Ot, polityka ...
Michał Ostrowiecki
|