ROZLICZANIE GRUDNIA '70
Prezydent Lech Kaczyński :
"- W 9 lat po wielkim Sierpniu 1980 roku, po powstaniu Solidarności,
reżim, który przez dwa blisko pokolenia nękał nasz kraj, który odbierał
nam wolność i godność upadł, ale ci, którzy zorganizowali gdyńską prowokację,
którzy wcześniej użyli broni w Gdańsku, Elblągu, Szczecinie, ci pozostali
nierozliczen.Na początku lat 90.zawarto pewne sojusze.
Efektem wielkiego zwycięstwa naszego narodu, była niecałkowita zmiana władzy.
Nie odejście rzeczywiste tych, którzy rządzili Polską bez demokratycznego tytułu,
z nadania obcego mocarstwa, tylko swoisty kompromis, który tym, o których przed
chwilą mówiłem, dawał w istocie przewagę. To oni doprowadzili do tego, że sprawcy
zbrodni z 1970 roku, ale także i wielu innych zbrodni, nie zostali ukarani.
(Przemówienie:gdyńskie obchody XII'70)
Prezydent Lech Wałęsa :
"Gdybym miał uczestniczyć w obchodach z obecnym prezydentem, który mówi,
że jakieś układy przeszkodziły w rozliczeniu Grudnia, to przecież szkoda słów.
Nie mieliśmy siły, nie mieliśmy mądrości, a w tej mądrości uczestniczył Kaczyński
wraz z bratem. Nie potrafiliśmy i nie mieliśmy siły rozliczyć i to są fakty,
a nie bzdury, które opowiada prezydent. Jeśli jakieś układy przeszkadzały,
to chyba takie, w których Kaczyńscy uczestniczyli.
Bo oni podkładali nogę i przeszkadzali w rozliczeniu." ( Radio RMF).
|