KOSMICZNA PROPAGANDA SUKCESU
czyli krótki kurs realnej ekonomii.
"Propaganda sukcesu" - pojęcie lansowane przez opozycję z lat 70-ych - jest niczym
wobec faktycznej propagandy obecnego systemu.
6-cio procentowy przyrost dochodu narodowego brutto!, Polacy sa szczęśliwi!,Zarobki
rosną w szybkim tempie !....itp. - przekonują nas różne agencje badania opinii
publicznej, na zlecenie ośrodków rządowych.
Tymczasem większość Polaków zarabia 800-1300 zł. netto, zarobki rosną o kilkadziesiąt zł.
lub kilkaset brutto - jeśli są wywalczone strajkami. Sa oczywiście natychmiast zjadane
przez rosnace ceny.
Na wszelki wypadek przyszłych emerytów przygotowuje się mentalnie zawczasu do głodowych
zapomóg.
DLACZEGO taka jest rzeczywistość ?
Budżet ma rocznie 30 mld. zł. deficytu, zadłużenie zewnętrzne w dolarach sięga 200 mld.,
zadłużenie wewnętrzne sięga 400 mld.zł.
Jeśli przyrost dochodu narodowego brutto /czyli na papierze, podobnie jak płaca brutto/
wynosi 6%, to każdy może się realnie przekonać co to oznacza.
Przyjmując optymistycznie przyrost pensji pracownika o 6 % netto od 1000 zł. pensji
netto - płaca zwiększy mu się o ... 60 zł.miesięcznie. Czy poprawia sie jego realna
sytuacja materialna i możliwości ? Nie.
To samo dotyczy państwa polskiego, które tym różni się od rodzinnego gospodarstwa,
iż ma więcej cyfr przed przecinkiem w bilansie
i ... kosmiczne zadłużenie.
Czyli żyje na kredyt.
I pomyśleć,że kiedy obalano w 1980 roku Edwarda Gierka, zadłużenie Polski wynosiło
19 mld. dolarów, kraj był wypłacalny i punktualnie regulował spłaty kredytów .
Dziś, po 10-cio letniej pacyfikacji przez UE polskiej gospodarki w ramach procesu
dostosowawczego - dopiero dwucyfrowy wskażnik przyrostu dochodu narodowego brutto
daje Polsce możliwość rozwoju i realnych podwyżek płac - bez katastrofy dla budżetu
państwa.
Michał Ostrowiecki