PODPISZ, NIE DYSKUTUJ !
... czyli wizyta przedstawicieli europarlamentu u Prezydenta Czech.
ŻĄDANIE :
Daniel Cohn-Bendita, szef euro-zielonych :
" Daję Panu w prezencie flagę, którą powinien Pan wywiesić na Zamku.
To flaga Unii Europejskiej !".
PRZESŁUCHANIE:
" Czy będzie Pan respektował demokratyczną wolę deputowanych wybranych przez czeski
naród i złoży podpis pod ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego ?.
Będzie Pan musiał to podpisać! "
ZSZOKOWANIE
Prezydent Vaclav Klaus :
" Tym tonem nikt ze mną nie rozmawiał przez sześć lat mojej prezydentury. Sądziłem,
że taki styl komunikacji przestał obowiązywać po upadku komunizmu. Łudziłem się, że
żyjemy w demokracji, ale okazało się, że to tylko unijna postdemokracja, której ton
nadają byli marsksiści."
Wizyta zachodnich europarlamentarzystów to nie tylko przykład polityczno-dyplomatycznego
chamstwa, ale i pogardy dla stanowionego przez siebie prawa, w myśl którego uchwalanie
aktów prawnych odbywa sie na zsadzie jednomyślności - inaczej jest on nieważny - jak
Traktat Lizboński.
Mimo więc tego, iż Traktat prawnie nie istnieje - zmusza się kraje UE do jego
ratyfikowania a głowy państw do podpisania - na zasadzie faktów dokonanych.
Praktyka ta , szczególnie w przypadku Czech, przypomina praktyki przedstawicieli tychże
samych państw zachodnich, odwiedzających Czechosłowację w 1938 roku i zmuszających
prezydenta E.Benesza, podobnym językiem, do ustępst na rzecz Niemiec.
Trudno się więc dziwić, iż Prezydentowi Vaclavowi Klausowi nie uśmiecha się jego rola.
/ za frondą.pl/
Michał Ostrowiecki
" DEMOKRACJA W UE "
czytaj więcej
|