PREZYDENCKIE PRZESŁUCHANIE MINISTRA SIKORSKIEGO
Jak pokazują ujawnione fragmenty wizyty
R.Sikorskiego u Prezydenta - przypominała ona raczej
przesłuchanie ministra spraw zagranicznych i to bynajmniej
nie w grzecznym tonie.
Ta ciągła walka prezydenckiego obozu PiS z Rządem PO jest
wynikiem sytuacji, iż nikt z obozu rządowego nie ma odwagi
przeczytać Prezydentowi Konstytucji, w myśl której jest
jedynie reprezentantem Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej,
- lecz nie może prowadzić samodzielnie polityki zagranicznej
- a jeżeli już , to jedynie za zgodą i w zgodzie z kierunkami
wytyczonymi przez Rząd.
Wszelkie posunięcia w tej materii muszą być uzgodnione z ministrem
spraw zagranicznych i premierem - i mieć ich akceptację.
Prezydent reprezentuje więc w tym zakresie na arenie
międzynarodowej Rząd.
To, iż Minister czy Premier jadą do Prezydenta na jego
zaproszenie, wynika wyłącznie z faktu, iż funkcja Prezydenta,
choć w Polsce jedynie reprtezentacyjna, tytularnie jest
najwyższą w państwie.
Przy takim zachowaniu się L.Kaczyńskiego może dojść w końcu
do sytuacji, iż zaproszeni za zaproszenie podziękują i w końcu
prześlą Prezydentowi Konstytucję z zaznaczonymi, dla ułatwienia,
par.146 p.1/str.29/ i par.133 p.3/str.26/.
Jak na razie zachowanie Prezydenta szkodzi polityce
zagranicznej i interesowi kraju. Wynika ono z chęci zdobycia
jak największego obszaru pozakonstytucyjnej władzy na
pograniczu wytrzymałości Premiera i rządu.
Jest to także efekt taktyki PiS polegającej na ciągłym
podtrzymywaniu sytuacji konfliktowych. W ten sposób PiS
jest postrzegany jako główny partner gry politycznej
i jedyny reprezentant liczącej się opozycji.
Michał Ostrowiecki
NA TEN TEMAT :
PREZYDENT SZKODZI
czytaj więcej
RADEK... DO MNIE !
Metoda agresywnego podtrzymywania zainteresowania PiS-em
opinii publicznej doprowadza do sytuacji,iż pozycja
Prezydenta RP staje się żenująca.
Jest to efekt wykorzystywania przez PiS ośrodka
przezydenckiego do walki politycznej- jako ostatniego
przyczółka władzy w jego posiadaniu, do którego przeniosła
się zresztą część działaczy tej partii.
Minister R.Sikorski na wezwanie Prezydenta natychmiast
powrócił do kraju,prezentując poziom nieosiągalny dla
prezydenckiej A.Fotygi, choć było to posunięcie w dużej
mierze taktyczne.
Żałosne zagranie ośrodka prezydenckiego z terminem
poinformowania go o rozbiciu się samolotu wojskowego
prowadzi do konstatacji,iż kolejnym - ale juz ostatnim
etapem, bedzie ośmieszamie tej najwyzszej, nominalnie,
funkcji w RP jak i jego posiadacza, stającego się bezwolnym
pionkiem w ręku swego brata.
Michał Ostrowiecki
|