pss

 



  • 4.06 - ŚWIĘTOWANIE NA SIŁĘ

    W kontraktowych wyborach 20 lat temu udział wzięło zaledwie 60% uprawnionych. W atmosferze euforii środowisk solidarnościowych
    i przygnębienia środowisk komunistycznych - to podejrzanie mało.
    Ale nikt z tego faktu wniosków nie wyciągnął.
    Podobnie jak z 40% głosów zdobytych przez komunistów.
    To oznacza, iż Solidarności nie popierała większość społeczeństwa - wszak ci co pozostali w domu to raczej zrezygnowani zwolennicy PZPR.
    Już w 1993 roku zawiedzione społeczeństwo podziękowało Solidarności i poprosiło , wtedy już postkomunistów, by wrócili do władzy.
    Do dziś europejscy obserwatorzy nie rozumieją jakim cudem postkomuniści przegrali wybory w 1997 roku, choc wydobyli kraj z postsolidarnościowego bałaganu i upadku gospodarczego( 1993 rok wzrost gospodarczy 0 %, 1997 - 7 %).
    Po kolejnych rządach solidarnościowych(1997-2001) Polacy ponownie przeprosili się z (post)komuchami i poprosili ich by objęli władzę i ratowali kraj - dzięki czemu dziś nie mamy kryzysu finansowego / krach finansowy w Argentynie i wnioski z niego Premiera L.Millera /.
    Podobnie było z pierwszymi wyborami prezydenckimi, gdzie nieznany nikomu Polak
    z Kanady / St.Tymiński / wygrał wpierw ze styropianowym Premierem /T.Mazowieckim/,
    a przegrał dopiero z L.Wałęsą -
    w wyniku bezprzykładnej na niego nagonki pełnej kłamstw /np. bije żonę, szpieg Kadafiego itp./ i prostactwa.
    Jakież więc było faktyczne poparcie dla solidarnościowych polityków, skoro przegrywali
    z nieznanym nikomu obywatelem Kanady ?
    Z tych faktów także wniosków nie wyciągnięto.
    Ale postsolidarnmościowe elity świętują dziś obalenie jakoby komunizmu w Polsce, choć polscy komuniści wiele się napracowali pod koniec lat 80-ych - by reaktywować nieliczącą się już politycznie Solidarność, a następnie przy jej pomocy ... się obalić.
    Póżniej, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, "obalali" się komuniści w pozostałych państwach bloku moskiewskiego, przekształcając się w partie socjalistyczne lub socjaldemokratyczne - gdy polski eksperyment okazał się udany.
    Za wyjątkiem N.Czałczesku, który obalić się nie chciał - więc został wraz z żoną zamordowany w trakcie fikcyjnej, a tajemniczej "rewolucji" - tak malowniczo relacjonowanej przez "GW".

    Efekty tej politycznej ślepoty obserwujemy dziś, 20 lat póżniej : podzielone politycznie społeczeństwo,podzielone i wzajemnie zwalczające się postsolidarmnościowe elity, inkwizycyjną działalność IPN, zniszczony ekonomicznie kraj pozbawiony własnego majątku - sprowadzony do roli siły roboczej dla zachodnich koncernów, duże obszary biedy i nędzy, wielomilionowa emigracja zarobkowa, 1,5 milionowe / rosnące/ bezrobocie w kraju, samobójstwa z przyczyn ekonomicznych, samobójstwa "eurosierot" , rozbite przez emigrację małżeństwa... itd. itd.

    Niemniej będziemy słyszeć, iż " Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej" - choć te fałszywe prawdy Premier i Prezydent głosić nam będą oddzielnie - na przeciwnych krańcach Polski.
    To kolejny smutny symbol naszego kraju.
    Podobnym symbolem jest Premier, który miast ogłaszać obywatelom, iż rząd wybudował nowe fabryki, a więc i nowe miejsca pracy dla Polaków - ogłasza im "dobrą nowinę ", iż kolejny kraj starej Unii otworzył swój rynek pracy dla taniej siły roboczej z Polski.
    Smutnym moralnie symbolem jest także fakt, iż ci , którzy doprowadzili do porozumienia z opozycją i pokojowego demontażu systemu PRL - gen.Jaruzelski i gen.Kiszczak - dzień 04.06 spędzili w sądzie, na ławie oskarżonych. Na świętowanie ich nie zaproszono.

    Są to symbole zmarnowanej wielkiej szansy przełomu politycznego lat 1989/90.

    Społeczeństwo dało 4.06.br. wyraz swej dezaprobacie dla świętowania tej daty mizernym uczestnictwem w zorganizowanych obchodach, w połowie pustymi krzesłami na dziedzińcu wawelskim i małą grupa związkowców Solidarności w Gdańsku.

    Michał Ostrowiecki

    Głos internauty :
    Cała ta "wolna Polska" to żenada.
    Przywódcy Solidarności może i odczuwają ją in plus ale ja,szary obywatel,który właśnie stracił pracę,tonie w długach,dla którego te wszystkie luksusy są poza zasięgiem,któremu sen z oczu spędza "dzień jutrzejszy" ma taką wolność w głębokim poważaniu.
    Wolne wybory gdzie kandydat gorszy od kandydata - nie nakarmią moich dzieci i nie dadzą poczucia bezpieczeństwa.
    Organizuje się wielkie ideologiczne świętowanie a tysiące ludzi nie ma pieniędzy na godziwe życie. Wolność,w której rządzi kasa,w której o wartości człowieka świadczy jego stan posiadania,w której brak prawdziwego zaplecza socjalnego jakie pamiętam z jakże dziś pogardzanego i krytykowanego okresu "komunizmu" - to tylko hasło.

    ~rozgoryczony , 05.06.2009 15:21 , onet.pl








  • POLSKA PARTIA SOCJALISTYCZNA
    Rada Naczelna
    adres:
    00-539 Warszawa ul.Piękna 3 lokal 8

    poczta elektroniczna:
    pps

    TELEFONY:
    Rada
    Naczelna:

    Przewodniczący:
    0603-739-696

    Centralny
    Komitet
    Wykonawczy :

    Przewodniczący:
    0502-226-694
    Wice
    Przewodniczący:
    0694-876-510

    Witryny PPS:
    Okręgowy Komitet Warszawski

    PPS w województwie łódzkim

    PPS w województwie śląskim

    Kontakty:
    Komitet Okręgowy
    PPS Kraków
    tel:012 353-32-44
    kom:0504 056 088

    A także:
    Przegląd Socjalistyczny

    Konfederacja Pracy

    OPZZ

    Młodzi Socjalisci

    Lewica.pl



    odwiedzono nas:
    Liczniki agnat.pl razy
    /HTML>