NARÓD POLSKI WYMIERA - martwi sie biskup
Pan arcybiskup gnieżnieński Henryk Muszyński, w trakcie
odprawianej przez siebie mszy w Winnej Górze - wyraził
zaniepokojenie faktem wymierania Polaków.
Być może Pan biskup nie czytał K.Marksa, niemniej jego
prawo, iż " Byt kształtuje świadomość" - pozwala wyjaśnić
powody wymierania Polaków , jak i doszukać się winnych
tego stanu rzeczy.
W okresie PRL, do jego końca w 1989 roku, co kilka lat
dowiadywaliśmy się, iż przybyło nas milion osób.
Budowano rocznie ponad 300 tys. mieszkań / nie licząc wielkiej
liczby inwestycji prywatnych / , a i tak w kolejkach
czekało się na nie kilka-kilkanaście lat.
Rodzina, jako taka, nie była zagrożona co, i słusznie,
tak martwi dziś Pana biskupa.
Widocznie świadomośc Polaków dawała im wtedy poczucie bezpieczeństwa
socjalnego - pozwalając bez strachu zakładać rodziny.
Kościół Rzymsko-Katolicki w Polsce przypisuje sobie, i słusznie,
znaczący udział w obaleniu polskiego systemu komunistycznego.
Rozprzestrzeniająca się bieda i eksodus
za pracą - doprowadziły rodzinę do kryzysu i gwałtownego
spadku urodzin - poniżej liczby zgonów.
Trudno bowiem zakładać rodzinę w namiocie na skraju lasu, przy
30 tys. budowanych mieszkań rocznie i pensji 1000 zł. miesięcznie
na starcie dorosłego życia
Wszak " byt kształtuje świadomość".
Kościół więc w takiej samej mierze, w jakiej przypisuje sobie
zasługi w obaleniu polskiego komunizmu - jest winny kryzysu
instytucji rodziny, wymierania narodu i powszechnej biedy.
Sprawiedliwość społęczno - historyczna objawia się jednak
w tym, iż współobalając w Polsce komunizm, Kościół obalił
także siebie ,swe znaczenie, z tym, iż jest to proces
rozłożony w czasie.
Jak się on skończy - wystarczy popatrzeć na zachód Europy.
Michał Ostrowiecki